31.07.2013

Tykwa KOBRA

Tykwa Kobra jest obok tykwy Birdhouse jedną z popularniejszych odmian tykwy w Polsce. Podobnie jak Birdhouse, Kobra znakomicie rośnie w naszych warunkach klimatycznych. Ma ciekawy kształt i jasne plamki, przez co nazywana jest także "plamistym łabędziem".






Kobra może urosnąć z prostą szyjką (gdy swobodnie zwisa z podpory) lub wygiętą (gdy opiera się na ziemi).
Wyschnięta i nieokorowana zachowuje ubarwienie skórki (fot. poniżej).


26.07.2013

Co tam słychać na uprawie?

A raczej co tam widać:) Mnóstwo małych zawiązek i nawet kilka większych okazów. Sami popatrzcie:)






 Przy okazji kilka zdjęć nowych odmian o których niedługo pod etykietą ODMIANY.

22.07.2013

Dwie kropelki





Pamiętacie dwa wiszące turkusy? (dla przypomnienia http://tykwa.blogspot.com/2013/04/dwa-wiszace-turkusy.html ). Lampy robione w podobnym stylu, ale oczywiście nie takie same - staram się by każdy projekt był oryginalny. Tym razem nie udało się dobrać takich samych tykw. Materiału na lampy pozostało naprawdę niewiele, więc i z wyborem jest krucho. Na szczęście to nie stanowiło żadnego problemu:) Lampy wykonane w trochę mocniejszych kolorach niż poprzedni komplet. 

18.07.2013

Tykwa BIRDHOUSE

Najbardziej popularny gatunek tykwy w Polsce. Dlatego też właśnie tą tykwą rozpocznę nowy cykl postów na moim blogu - ODMIANY.

Tykwa birdhouse była pierwszą odmianą jaką zasadziłam. Mogłabym nawet rzec, że jest najprostsza w uprawie i mniej wymagająca niż inne odmiany. Tykwy zawiązują się szybko, a już jedna roślina daje dość duże plony:) W naszym klimacie sprawdza się idealnie. Polecam wszystkim początkującym.



Tykwa może się również pokrzyżować. Z roku na rok mogłam obserwować pewne odstępstwa od "normy". Na wszystkich zdjęciach ta sama odmiana.





07.07.2013

Są kwiaty






Są kwiaty męskie i żeńskie. Nie wiadomo czy już będą owoce, ale kto wie:) Na trzecim zdjęciu  przekwitnięty kwiat żeński wyraźnie żółknie, więc raczej nie będzie z niego tykwy. Coraz mniej pszczół i z zapylaniem coraz ciężej, więc chyba trzeba będzie wziąć się za to samemu. Szczególnie gdy jest wiele odmian zbyt blisko siebie - tak jak w moim przypadku.
No właśnie... odnośnie odmian szykuje dla was fajną serię postów poświęconą tej sprawie (mam ponad 10 odmian, więc będzie o czym pisać). Przy okazji dziękuję mojej przyjaciółce Lidce za tak piękny prezent, który mi sprawiła na urodziny. Nie chciałam pisać o tym wcześniej żeby nie zapeszać, ale skoro już urosły i nabrały sił mogę w końcu się pochwalić ciekawymi odmianami:) Mam nadzieję, że zaowocują w naszym klimacie...