CANTEEN

Czyli piękne spłaszczone kulki.






Pierwsza uprawa to piętnaście nasion i jedynie trzy sadzonki, a z tego tylko jeden owoc... ale za to był piękny:) Obwód miał ponad 80 cm. Odmianę dostałam pod nazwą Peru Sugar Bowl (w tykwowym środowisku często używa się różnych nazw dla tej samej odmiany). Wtedy zebrałam dobry materiał genetyczny i w kolejnych latach udało mi się rozmnożyć tą ślicznotkę:)

Bardzo lubię tą odmianę za jej piękny symetryczny kształt oraz za dość duże owoce, świetnie nadające się na lampy.

Komentarze

  1. Fajna ta Twoja uprawa. Już czekam na dzieła wykonane z tych własnoręcznie wychodowanch tykw. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogę się doczekać aż wszystkie powysychają:)

      Usuń
  2. Imponujący okaz. U mnie w tym roku marne owocki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tylko na jednej działce takie okazy (miałam nawadnianie), na innych niestety marnie.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Piękny... tylko ciiiiii... żeby nie zapeszyć:)

      Usuń
  4. Wow:) kawał niezłej tykwy, że tak powiem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To niczym dynia krajowa. Jak myślisz z dyni nie dało by radę czegoś wydrążyć, ale pewnie nie stwardnieje?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty