16.10.2016

Tykwa podstawą lampy:)

Lampa z tykwy w innej wersji: zamiast abażuru jest podstawa.





Znowu testowałam wypalarkę. Tym razem postanowiłam wykonać podstawę do lampy i tutaj również świetnie sprawdziła się tykwa! Co do wypalarki to hmmm... jakoś mi nie idzie ta technika. Jeszcze długa droga do opanowania tego narzędzia, chyba jednak wolę pędzel.

Taka podstawa do lampy daje wiele możliwości do dekorowania. Wypalanie, malowanie, przyklejanie, frezowanie... czego dusza zapragnie:) I na dodatek wcale nie jest to trudne w wykonaniu. Wystarczy obciąć odpowiednio tykwę, wywiercić otwór, zamontować instalacje i gotowe!

6 komentarzy:

  1. Super! Bardzo podobają mi się Twoje eksperymenty z wypalarką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, trzeba eksperymentować, może akurat coś wyjdzie fajnego:) Ale do efektu jaki sobie zamierzyłam daleka droga...

      Usuń
  2. Sliczne i eleganckie. Miłego tygodnia, pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny pomysł, aby lampy robić właśnie z tykwy, ciekawe czy w ten sam sposób można by zrobić np. lampę wiszącą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Taką lampę każdy może wykonać sobie w domu i to bez większego wysiłku:)

      Usuń