09.05.2017

Prezent z RPA!

Takie piękne cudeńko dostałam w prezencie!





Malutka tykwa prosto z Afryki w moje rąsie:) Takie maleństwo, a tyle radości:D Dzięki Lidko!
Oczywiście nie omieszkałam wydobyć z niej zawartości. Nasiona wyglądają na idealne. Mam nadzieję, że będzie chciała rosnąć w naszym klimacie i uda mi się ją rozmnożyć. Trzymajcie kciuki!

2 komentarze:

  1. Ja kilka lat temu kupiłam marakas z tykwy peruwiańskiej (na poznańskiej "Malcie"). Nie rozprułam jej bo brzmi cudownie i ma wygrawerowane typowe dla kultury regionu, kobiety noszące na plecach tzw. manty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mam taki sam problem przy "rozpruwaniu"... trochę szkoda "psuć", ale wnętrze tak kusi!

      Usuń