11.01.2014

TOBACCO BOX





Jedna z odmian tykwy z których byłam zadowolona po zbiorach, jednak tylko do momentu suszenia. Duże tykwy i niezłe plony. A wcale się tak nie zapowiadały. Z piętnastu nasion wykiełkowało tylko trzy, ale za to rośliny bardzo szybko nabierały sił i świetnie się zaaklimatyzowały. Przy suszeniu okazało się, że mimo iż tykwy były duże i twarde to niestety pomarszczyły się! Przyznaję, że nie rozumiem dlaczego tak się stało. Tykwy nie były agresywnie suszone, schły powoli w odpowiedniej temperaturze. Prawdopodobnie nie były dość dojrzałe.


Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło i z tej właśnie odmiany powstała tykwowa sowa którą mogliście pooglądać w poprzednim poście:)
 http://tykwa.blogspot.com/2014/01/hu-hu-sowa.html

4 komentarze:

  1. Po sowie nie widać, że jest pomarszczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony tykwa trochę mniej się pomarszczyła, dodatkowo została dość głęboko wyfrezowana i rzeczywiście nie widać tego marszczenia:)

      Usuń
  2. właśnie właśnie po sowie nic nie było widać ;) a ja sie pochwale ze jedna sie wysuszyła :D a 2 pozostałe które sie ostały na razie sie żółkną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie:) Wiesz już co z nich powstanie?

      Usuń