06.11.2015

Lampa Sowa

Huhuhu... lampa sowa!







Ta lampa udowadnia, że tykwa to wspaniała roślinka:) Lampa sowa? A jakże by inaczej! Bardzo lubię realizować takie projekty jak ten. Sowa właśnie wyruszyła w długą podróż, aż do Niemiec:)

Po zaświeceniu żarówki lampa sowa to prawdziwa królowa nocy. Kolorowe koraliki dodatkowo podkreślają wzór na tykwie. W dzień natomiast przyciąga wzrok mega kolorową szatą. Skąpana w turkusie z dodatkiem pomarańczy, magenty i bieli tworzy niestandardową ozdobę za dnia.

Sowa już kiedyś gościła u mnie na tykwie, ale w formie szkatułki: http://tykwa.blogspot.com/2014/01/hu-hu-sowa.html A jak Wam się podoba w formie lampy?

12 komentarzy:

  1. Jest rewelacyjna!!!!!! I te kolorki superowe!!!! Zdolna Kobitka z Ciebie, no nikt nie zaprzeczy!:)
    Bardzo, baaardzo mi się podoba:) ..pomysł świetny:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne!!! Strasznie mi miło:) Pozdrawiam:*

      Usuń
  2. Zaje...fajna! Ależ masz pomysły fantastyczne:) o wykonaniu nie wspomne, bo tu już jesteś perfekcjonistką. Dodam jeszcze, że kocham sówki wiec lampa jak najbardziej w moim klimacie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kto by pomyślał, że to tykwa??? :D Dzięki:)

      Usuń
  3. No nie wytrzymam, jest boska! :) To najcudowniejsza lampa z tykwy jaką w życiu widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasuje Ci do pseudonimu Sowiarnio:) Pozdr;)

      Usuń
  4. O rety, ale jest niesamowita :) dawno Tu nie zglądałam i jestem w wielkim szoku same wspaniałości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega! Sowa jako lampa jest rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, cudowna ta sowa. Chciałabym się pochwalić, że twoje lampki już u mnie wiszą nad stołem w kuchni :) dają cudowne światło. Dziękuję za nie

    OdpowiedzUsuń