06.02.2018

Malowana tykwa

...czyli prezent z dalekich krajów:)






Jak ja uwielbiam takie prezenty! Chyba wie to każdy kto mnie dobrze zna:) Jak tylko ktoś bliski wybiera się w daleką podróż, zawsze po cichutku marzę, że przywiezie dla mnie jakąś ciekawą pamiątkę typu tykwa. Tykwa, którą dostałam, jest ręcznie pomalowana w piękne afrykańskie krajobrazy, co widać na zdjęciach. Kształtem przypomina tykwę pospolitą, chociaż jest trochę bardziej okrągła (wręcz idealnie kulisty dół) i na pewno bardzo gruba.

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wydostała z niej materiału genetycznego. Żeby nie uszkodzić tego pięknego dzieła wycięłam tylko malutki otworek u spodu tykwy. Słyszałam, że nasiona grzechoczą, więc nie było żadnego problemu z ich wysypaniem. Nasiona są bardzo dobrej jakości, grube i pełne w środku. Jak widać, trochę różnią się kształtem i kolorem od nasion z innych "moich" tykw. Szykuje się ciekawe rozmnażanie!

3 komentarze:

  1. Nasiona kształtem przypominające migdały, podobne do nasion Cannon Ball. Piękna tykwa, pięknie pomalowana i jak się błyszczy. Ktoś chyba nie żałował lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo podobne kształtem do Cannon Ball... boje się że może być z nimi podobny problem i nie będą chciały normalnie kiełkować. Co do lakieru to myślę, że to efekt uzyskany farbami, a raczej bardzo grubą warstwą farb (wydaje mi się, że to olejne).

      Usuń
  2. Mam taką z Peru kupioną na poznańskiej Malcie, jednak za nic na świecie jej nie tknę, bo jest świetnym marakasem (z pięknymi peruwiańskimi mantami). Ciebie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń