28.02.2015

GOLD LAMP

Złoto + czerń + tykwa = kolejna lampa






Długo zastanawiałam się nad nazwą dla lampy. Miała być "Złoty Karczoch", ale mój wybranek stwierdził, że brzmi to dosyć dziwnie i śmiesznie. No dobra... to będzie zwyczajnie:P 
Uważam, że kompozycja złota i czerni jest bardzo elegancka (jeżeli nie przesadzimy ze złotem:P). Szczególnie lubię takie połączenia w modzie. Klasyczna mała czarna i złote dodatki to jest to.

Lampa wędruje na bazarek, więc zapraszam:)

Przy okazji pochwalę się moim nowym małym "studiem fotograficznym", które sprawił mi mój T. Wreszcie fotografowanie lamp (i nie tylko) jest wygodniejsze.


13 komentarzy:

  1. Jak zwykle urocza:) ..a studio fotograficzne świetne!!:) Trzeba sobie życie ułatwiać, prawda?:)
    Gratuluję!:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czegoś takiego mi brakowało. Wiecznie miałam problem z tłem, zawieszaniem lamp itp. Aż w końcu się doczekałam:) Dzięki:)

      Usuń
  2. Piękna, wciąż podziwiam Twoje lampy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna jak świeci i jak nie świeci :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała lampa! Gratuluję takiego studia. Wiem jaka to wygoda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję:) Porządne studio zdecydowanie ułatwia pracę:)

      Usuń
  5. Najlepsza Twoja lampa. :)

    Powiedz mi jakich farb tu użyłaś? Czy bezpośrednio na wyschniętą tykwę nakładasz farbę?

    Najpierw wiercisz czy malujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement:) Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w zakładce DIY

      Usuń