09.08.2015

Trochę urosły:)

Jak tam tykwy? Zapraszam do rzucenia okiem na moją uprawę.







Pojawiły się w końcu tykwy maczugi:) Przez dwa lata ta odmiana u mnie nie chciała rosnąć;/ W tym roku mogłabym rzec, że zdominowała moją uprawę. Maczugi wystrzeliły w górę i mają już spore owoce. Reszta z całych sił próbuje je dogonić. Mam nadzieję, że im się uda:) W jeden tydzień widać ogromną różnicę w wielkości. Być może uda mi się to niedługo tutaj pokazać.

Jednak nie wszystkie odmiany miały to szczęście co maczugi... No trudno, spróbuję w przyszłym roku. A "mutantów" jest cała masa! Być może stworzę jakąś nową odmianę:)

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To już najwyższa pora, żeby zaczęły nabierać masy:)

      Usuń
  2. Pewnie nareszcie temperatury dla nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak:) Temperatury iście tropikalne, a takie lubią najbardziej.

      Usuń
  3. Uprawa zapowiada się imponująco.
    Au mnie, w tym roku zero. Kupiłam nasiona, 6 nowych odmian, śliczne zakiełkowały, przepikowałam, rosły ... część padła, przesadziłam do gruntu i padła reszta. Został jeden, krzaczek, który dopiero teraz przypomniał sobie, że powinien rosnąć :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też na początku popadały, ale miałam spory zapas sadzonek i za drugim razem już się przyjęły. Za ten Twój jeden krzaczek trzymam kciuki! I z jednego potrafi wyrosnąć sporo owoców:)

      Usuń
  4. Już się nie mogę doczekać- ciekawa jestem ,co z nich wyczarujesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno powstaną kolejne lampy... a może i jakieś nowości:)

      Usuń
  5. Przepiekne:) ja tez przygladam sie moim i obserwuje tygodniowy przyrost. Nie sa niestety tak okazale jak Twoje. Szkods ze w komentarzu nie mozna zalaczyc zdjecia..z mila checia bym pokazala moj gąszcz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej temperaturze szybką nabiorą masy. Co do zdjęcia to zawsze możesz podesłać na maila lub wstawić do mnie na fb, chętnie obejrzę:)

      Usuń
  6. Przepiekne:) ja tez przygladam sie moim i obserwuje tygodniowy przyrost. Nie sa niestety tak okazale jak Twoje. Szkods ze w komentarzu nie mozna zalaczyc zdjecia..z mila checia bym pokazala moj gąszcz..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie Ci rosną oby tak dalej, ja po kilkunastu latach przerwy postanowiłam odnowić przygodę z tykwami i odpukać po ciężkich początkach coś się udaje z ośmiu krzaczków 2 zostały skonsumowane przez slimaki zaraz na drugi dzień po posadzeniu z czterema trafiłam w dobre miejsce bo ładnie rosną i maja już owoce a 2 chyba miejsce im nie służy bo wyglądają jakby były wsadzone 2 tygodnie temu. Ale z konewka to latam codziennie wieczorem i podlewam zobaczymy czy mi się uda aby dojrzały o końca. Pozdrawiam ciepło
    P.S czy obrywasz im niektóre pędy bo ja część poobrywałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z zasady nie ingeruję w przyrodę, chyba, że na prawdę jest to konieczne. W tej chwili nie widzę u siebie potrzeby obrywania pędów, więc rosną tak jak chcą:)
      Trzymam kciuki za Twoją uprawę, na pewno będzie dobrze:)

      Usuń
    2. Ja również kibicuje Twoim tykwom :) i chciałam się podzielić moimi zdjęciami z mini uprawy więc zmobilizowałam się i krótka fotorelacja u mnie na blogu: http://blogchmurki.blogspot.com/2015/08/tykwa-i-kolejne-podejscie-do-uprawy.html#comment-form
      Pozdrawiam i zapraszam.

      Usuń
  8. WOW! ale urosły. Ja zasiałam patisony u siebie w ogródku i czekam :D
    Dziękuję Ci za rady dotyczące ślubu! <3
    A mogłabym prosić o namiary na ten salon gdzie można zamówić buty?

    OdpowiedzUsuń