29.10.2012

Zachód słońca nad Safari



Post na temat tworzenia lampy od podstaw odkłada się w czasie, więc w zamian moja kolejna lampa. Prawda, że daję piękną poświatę? :)
W środę będzie można poczytać troszeczkę o moich pracach na Jestem ECO
SERDECZNIE ZAPRASZAM:) Ogólnie polecam ten portal, gdyż promuje ekologiczny styl życia, co w tych czasach jest szalenie ważne. Zróbmy coś przynajmniej malutkiego dla naszej Ziemi --> www.jestemeco.pl
A tymczasem zima za oknem:/ Ja tak bardzo nie lubię zimna... ech

10 komentarzy:

  1. Jejku, jakie piękne te lampy! I pierwszy raz w życiu słyszę o tykwie. Bardzo mi się podoba i tyle można z niej zrobić! Super blog, na pewno będę tu częściej zaglądać:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nie spotkałam się jeszcze z lampami z tykw, to dla mnie wielkie odkrycie. Twoje lampy są piękne, wyjątkowe! Każda inna, dopracowana, magiczna :-) Właściwie to praca rzeczywiście od sadzenia do zdobienia. Ta tutaj daje niesamowite efekty świetlne. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ona piękne światło daje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Och wspaniałości, cuda nad cudami ! Gratuluje !

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pełna podziwu. Tworzysz takie piękne lampiony z tykwy. Z całą pewnością jest to pracochłonne ale efekt urzeka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest boska, uwielbiam takie światło :) A ta do tego jest wyjątkowo piękna zarówno w dzień jak i w nocy :)))
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś pięknego! Oglądam i oczu oderwać nie mogę!
    Cieszę się, że odezwałaś się u mnie na blogu, bo dzięki temu trafiłam do Ciebie.
    Pozdrawiam serdecznie!

    No, cuda, cuda robisz! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna, malutka lampa, która będzie ozdobą każdego biurka, stołu czy komody. Śliczna.

    OdpowiedzUsuń